Czy można jeszcze dzisiaj, u progu XXI wieku, cofnąć się do czasów pionierów narciarstwa i jak oni przemierzać nietknięte ludzką stopą białe przestrzenie? Dokonywać zjazdów stromymi zboczami, ścianami, żlebami, po dziewiczych śniegach, niczym Barabasz, Zaruski, Oppenheim?
Okazuje się, że tak. A ci którzy tego spróbują, odkrywają nagle, że prawdziwe narciarstwo to właśnie przemierzanie gór na nartach o własnych siłach, bez pomocy kolejek i wyciągów. Oczywiście, jak na XXI wiek przystało, z wszelkimi udogodnieniami najnowszych zdobyczy sprzętowych w tej dziedzinie.